Rocznica śmierci. Przychodzi mi ciągle do głowy pierwszy utwór z płyty American Recordings III Solitary Man pt. “I Won’t Back Down”. Lubię jak to śpiewa. To piękna piosenka. Dzisiaj słucham tylko jego.
Well I won’t back down, no I won’t back down
You can stand me up at the gates of hell
But I won’t back down
Gonna stand my ground, won’t be turned around
And I’ll keep this world from draggin’ me down
Gonna stand my ground and I won’t back down
Hey baby, there ain’t no easy way out
Hey I will stand my ground and I won’t back down
Well I know what’s right, I got just one life
In a world that keeps on pushin’ me around
But I stand my ground and I won’t back down
Hey baby, there ain’t no easy way out
Hey I will stand my ground and I won’t back down
No I won’t back down.
Gdy wracałam z pracy zaczepił mnie na trasie Rondo-Rynek ktoś:
- Przepraszam Panią. Czy może mi Pani pomóc?
- Zależy w czym?
- Nie chcę od Pani pieniędzy. Czy mogłaby Pani kupić mi coś ciepłego do picia? Wyszedłem z pudła… Widzi Pani, że nie jestem pijany ani nic.
- Nie mam.
- A czy poczęstowałaby mnie Pani papierosem?
- Jasne. Też mam faceta co siedzi.
- Ale ten facet ma farta! Wszystkiego dobrego!
Zastanawiam się. Nad tym właśnie.




http://nell.art.pl/biopl.html